Psychologia: Mniej znaczy więcej, czyli coś dla „zabieganych życiem”

Podziel się wiedzą!

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Kilka razy dziennie powtarzamy: nie mam czasu, nie teraz, nie dzisiaj, później – kiedyś może… Cierpimy na chroniczny niedoczas, nie zdając sobie sprawy z tego, że życie przecieka nam przez palce. Brak czasu na to, aby się nim cieszyć oraz docenić jego wartość, jest wyraźnym sygnałem, że pora zwolnić tempo. W drodze do świadomego życia, można czerpać inspiracje z filozofii slow life.

W dobie dzisiejszych czasów, stale podnosimy sobie poprzeczkę i skupiamy się na samodoskonaleniu, realizowaniu kolejnych celów – chcemy więcej, szybciej, lepiej. Przywiązując uwagę do gromadzenia dóbr, zapominamy jak ważne jest nasze samopoczucie, pielęgnowanie relacji z przyjaciółki, spędzanie czasu z bliskimi, ale też chwila oddechu dla siebie. Życie w ciągłym biegu zabiera nam to wszystko, ale również młodość oraz zdrowie – szybkie życie sprzyja równie szybkiemu starzeniu, a także rozwojowi wielu chorób.

Idea slow life (powolnego życia) pochodzi od żywienia typu slow food, która zaś narodziła się z buntu przeciwko popularnemu żywieniu typu fast food. W odwecie do szybkich, kalorycznych i wysoko przetworzonych posiłków, powstał właśnie trend slow food, polegający na czasochłonnej obróbce termicznej świeżych produktów, bez korzystania z półproduktów czy mrożonek. Slow life obejmuje jednak nie tylko jedzenie, ale też wiele innych sfer naszego codziennego funkcjonowania. Niestety wielu producentów postanowiło ten fakt wykorzystać sprzedając nam tradycyjne, naturalne oraz zdecydowanie droższe kosmetyki, które nie zawsze są dla nas dobre, książki o tej tematyce, wakacje, samochody, ubrania i wszystko co z tym zagadnieniem związane. Nie dajmy się jednak wciągnąć w tę modę. Slow life jest ideą, którą ma na celu wolne, uważne i świadome życie. Inspirujmy się tym i nie dajmy się zwariować – czytajmy zatem składy produktów żywnościowych i kosmetycznych, przemyślmy oferty jakie są do nas kierowane, wybierajmy to, co dla nas najlepsze i co nam najbardziej służy.

Tu i teraz

Życie polega na wykonywaniu szeregu czynności, ale nie chodzi tylko o to, żeby działać. Chodzi też o to, by wcześniej zastanowić się co chcemy zrobić, a później pomyśleć nad tym co zrobiliśmy. Daliśmy się wkręcić w pogoń za posiadaniem, biegniemy wciąż do przodu byle szybciej i więcej, a tym czasem zapominamy, że prawdziwe życie jest tu i teraz. Chwile, które przegapimy, nie są do odzyskania, już się nie powtórzą.

Mniej znaczy więcej

Chcąc zrobić i zobaczyć jak najwięcej, planujemy swój czas często co do minuty, nie zostawiając luki na odpoczynek, przemyślenie sytuacji z minionego dnia czy po prostu na to czym może zaskoczyć nas życie. Właśnie przez ten brak oddechu wciąż czujemy się wyczerpani i przemęczeni. Dlatego lepiej jest robić mniej, ale poświęcać temu więcej uwagi, ponadto pozwolić by wydarzenia po prostu same się rozwijały. Wówczas dostaniemy więcej – to co niespodziewane – i na to właśnie powinniśmy mieć wolne miejsce w terminarzu. 

Odłącz się od smartfona


Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Żyjemy w pięknych czasach technologii, tylko niestety większość z nas nie potrafi z niej dobrze korzystać. Bezprzewodowy telefon mamy wręcz przypięty do ręki, przez co w każdym momencie jesteśmy uwiązani do telefonów i wiadomości. Większość osób korzysta ze smartfonów, więc ponadto, dostęp do internetu skraca „naszą smycz” jeszcze bardziej, a wymienionych dochodzą jeszcze e‑maile oraz portale społecznościowe. Żyjemy w przekonaniu, że każdy telefon trzeba odebrać, na każdą wiadomość odpisać, a to co się nam przydarza na bieżąco relacjonować wpisami na portalach – i to najlepiej już, natychmiast. Tymczasem okazuje się, że tylko pośredniczymy w tym co nas spotyka, nie przeżywamy tego tak jak możemy. Jesteśmy przykuci do telefonu a życie nas mija. W czasie wyjazdów/ urlopów wrzucamy zdjęcia do sieci, patrząc na siebie przez pryzmat innych. Obnaża to szybkość oraz powierzchowność, a to właśnie wszelkie urlopy (krótkie czy długie), są najlepszą okazją żeby przeżyć coś wolniej, głębiej, zrozumieć co się z nami i wokół nas dzieje. Dlatego dajmy sobie na to szansę, a publikację zdjęć i naszych przemyśleń z wyjazdu, zostawmy na później – kiedyś po powrocie. 

Nie oszukuj się

Wiele osób może stwierdzić, że żyje szybko, ale pełnią życia i nie ma poczucia, że coś traci. Mogą uważać, że to im odpowiada, ale czy tak samo myśli ich organizm? Nasze ciała to delikatne maszyny, zbyt duże tempo powoli je zabija, a my zwalniamy dopiero wtedy, kiedy dopadnie nas choroba. Czasami pęd ma służyć jedynie temu, żeby zagłuszyć to, co w naszym życiu nie działa. Zamiast skonfrontować się z problemami, biegniemy przez życie i uciekamy co raz szybciej i szybciej. Niestety problemy nie znikną, a mogą dodatkowo się spiętrzyć, natomiast my zrobimy krzywdę własnemu organizmowi. Jeśli ktoś uważa, że taki sprint przez życie mu się podoba, to ma kolejny, poważny powód, żeby chociaż na chwilę zwolnić i pomyśleć nad sobą, swoim życiem i odpowiedzieć sobie na pytanie, dlatego właśnie ten ciągły bieg mu odpowiada. Chwila spowolnienia na wzięcie głębszego oddechu w tym maratonie nie zaszkodzi, a może pomóc.

Slow możesz być wszędzie

W powolnym życiu, nie chodzi o to, by swoje dotychczasowe przewrócić do góry nogami – zmienić pracę, aktywności, znajomych, hobby – w ogóle rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady uprawiać ekologiczne marchewki i hodować alpaki. Oczywiście, jeśli ktoś dobrze przemyśli siebie i to czego potrzebuje, być może uzna, że to jest właśnie to czego chce i potrzebuje. Natomiast należy pamiętać, że wszelkie zmiany muszą być naszą przemyślaną decyzją, podjętą po wsłuchaniu się w siebie, a nie podyktowane modą. Wbrew pozorom, żeby żyć wolniej, nie musimy rezygnować ze wszystkiego, a ponadto możemy to robić wszędzie – wystarczy po prostu zmienić myślenie, pozwolić sprawom toczyć się własnym torem, zostawić w kalendarzu miejsce na czas tylko dla siebie i zastanawiać się nad co nam się przydarzyło.

Odzyskaj kontrolę

Ciężko to czasem przyswoić, ale świat naprawdę się nie zawali, jeśli nie zrobimy wszystkiego na już. Firma też nie przestanie prosperować, tylko dlatego że natychmiast nie odpiszemy na maila. Żyjąc powoli, można dalej żyć intensywnie, ale jednocześnie spokojniej oraz ciekawiej. Paradoksalnie, w zwolnionym tempie możemy osiągnąć lepsze wyniki, gdyż jesteśmy bardziej wypoczęci, a także mniej zestresowani. Brak ciągłego rozproszenia pozwoli czerpać więcej przyjemności z życia oraz bardziej go doświadczać. Natomiast tworzone z innymi więzi i relacje będą silniejsze, dzięki temu, że będziemy ich bardziej słuchać, zamiast sprawdzać co chwilę telefon. Odzyskanie kontroli nad własnym życiem sprawi że będziemy nie tylko zdrowsi, ale też przede wszystkim szczęśliwsi. ❖

Podziel się wiedzą!