Domowa apteczka cz. 2

Podziel się wiedzą!

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

 

W tym miesiącu kontynuujemy wyposażanie domowej apteczki. Do środków na stłuczenia, oparzenia i do dezynfekcji dokładamy kolejne produkty, które pomogą rozwiązać częste problemy zdrowotne!

Preparaty przydadzą się w domu i nie tylko. W końcu niebezpieczeństwo czyha wszędzie – zarówno w przysłowiowych „czterech ścianach”, jak i podczas spaceru czy grilla ze znajomymi. Właśnie dlatego warto zaopatrzyć domową apteczkę na wszystkie ewentualności. Co powinno się w niej znaleźć?

Ukąszenia

Podczas ładnej pogody aż się prosi o spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Niestety owady mają podobne podejście – w lecie jest ich od zatrzęsienia, a przez to łatwo o ukąszenia i użądlenia. Domowa apteczka powinna to przewidzieć. Prócz bólu i zaczerwienienia organizm może zareagować alergią. Właśnie dlatego warto zaopatrzyć się w wapno do picia oraz antyhistaminowy lub glikokortykosteroidowy żel na ukąszenia. Szybciej przyniesie ulgę. Dobrym pomysłem jest też maść nagietkowa, propolisowa lub z babki lancetowatej. Działa przeciwzapalnie oraz przyspiesza gojenie. Po takim opatrzeniu rany ślad po ukąszeniu zazwyczaj znika po kilku dniach.


Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Ból

Trzeba pamiętać, że nie wszystkie środki przeciwbólowe leczą źródło problemów – mogą tylko niwelować skutki. Rodzaje bólu mogą być różne – od często niegroźnego „ćmienia” głowy, po bóle menstruacyjne, zębów, stawów i nie tylko. Jeśli nie podejrzewasz stanu zapalnego, wypróbuj preparat zawierający paracetamol. Dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego, nie obciąża błony śluzowej żołądka oraz jest bezpieczny zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Niestety łatwo go przedawkować, a wtedy szkodzi wątrobie. W przypadku zapalenia warto sięgnąć po inne leki – np. ibuprofen czy aspirynę. Działają przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Pamiętaj też, że każda postać leku ma inną skuteczność. Najszybciej ulgę przyniosą zastrzyki i czopki. Z kolei najwolniej – tabletki do połykania oraz preparaty przeznaczone do rozpuszczania w wodzie.

Zatrucia

Wiosenne i letnie grilowanie oraz wyjazdy wakacyjne grożą ryzykiem zatrucia. Biegunki i wymioty potrafią skutecznie uprzykrzyć każdy wolny weekend. Skąd się biorą? Najczęściej wywołują je wirusy oraz toksyny bakterii i grzybów, dlatego warto zaopatrzyć domową apteczkę na wypadek „rewolucji żołądkowych”. Pytanie tylko w co? Popularny jest węgiel leczniczy – wiąże toksyny oraz zmniejsza podrażnienie błony śluzowej żołądka. Najlepiej sprawdza się w przypadku zatruć pokarmowych. Na ostre wymioty czy biegunki polecane są również preparaty oparte o wolinian, nifuroksazyd lub diosmektyt. Ten ostatni nie hamuje perystaltyki jelit oraz powleka je ochronną warstwą. Przy tym absorbuje toksyny, wirusy oraz bakterie, dzięki czemu drobnoustroje szybciej zostają usunięte z organizmu. Bakteryjne zatrucia pokarmowe przeważnie są powodowane przez gronkowce, enterokoki oraz pałeczki, np. Salmonelii czy Shigelli. „Rewolucje żołądkowe” rzadko wymagają konsultacji ze specjalistą i zazwyczaj zaczynają wyraźnie ustępować po kilku dniach. Jeśli tak się nie dzieje, konieczna będzie wizyta u lekarza, ponieważ niektóre zatrucia są niebezpieczne dla zdrowia. Tak jest np. przy zakażeniu pałeczką jadu kiełbasianego. 

Otarcia i zranienia

Otarcia i zranienia często przytrafiają się dzieciom, choć również dorośli podczas domowych prac lub zwykłego krojenia warzyw są na nie narażeni. Na samym początku ranę trzeba przemyć i zdezynfekować, by nie wdało się zakażenie. Dla skóry najbezpieczniejsze są wodne roztwory oksydantów. Ograniczają rozwój drobnoustrojów i nie drażnią komórek, bo są dla nich obojętne. Dzięki nim na powierzchni uszkodzonej skóry dochodzi do naturalnych procesów chemicznych, podobnych do fagocytozy. Komórka drobnoustroju jest otaczana, a jej ściana atakowana i ostatecznie niszczona przez aktywne formy tlenu. Z kolei na gojenie rany pozytywny wpływ ma działanie przeciwzapalne i hipoalergiczne roztworów oksydantów. Procesy ziarninowania zostają pobudzone, a ilość komórek drobnoustrojów wyraźnie zmniejszona już po upływie 30 minut. Tak zdezynfekowaną ranę trzeba jeszcze zabezpieczyć.  Można użyć zwykłych plastrów lub nowoczesnych opatrunków hydrożelowych. Nie są drogie – jeden krążek to wydatek zaledwie kilku złotych. Hydrożel nie przykleja się do rany, dzięki czemu nie trzeba martwić się bolesną zmianą opatrunku. Ponadto jest cienki i elastyczny ale zarazem mocny, dlatego bez problemu można umieścić go na zranionej dłoni, czy obtartym kolanie. Charakteryzuje się też ważną cechą – przezroczysta struktura sprawia, że proces gojenia można na bieżąco kontrolować. Ponadto podczas zmiany takiego opatrunku usuwane są wydzieliny, włóknik i tkanki martwicze, a zdrowe komórki pozostają nienaruszone. Opatrunek hydrożelowy dba o nieustanne nawilżenie rany oraz stałe doprowadzanie tlenu. Efekt? Otarcie lub zranienie szybciej się goi, a blizny są mniejsze lub ostatecznie nie ma ich wcale. 

Tak wyposażona domowa apteczka z pewnością sprosta każdemu wyzwaniu. Nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć, dlatego warto być przygotowanym na każdą ewentualność – i bez obaw korzystać z wiosenno-letniej aury. ✿

Podziel się wiedzą!